shop so nice we name it twice
Noski Noski
Menu

Blog · 2 kwietnia 2025

Jak wybieraliśmy polskich producentów. Metoda z sześciu lat.

Nie mieliśmy kontrolera jakości, zespołu zakupowego ani software'u do oceny dostawców. Mieliśmy samochód, notatnik i regułę: jedziemy osobiście.


Autor: Piotr Tuszewicki · producenci · dostawcy · operacje

Polska pracownia zabawek drewnianych współpracująca z Noski Noski — archiwum 2018–2024.

Przez sześć lat sklep Noski Noski miał regularnych, aktywnych dostawców: około 80 polskich pracowni, szwalni, wydawnictw i małych marek. Plus jakieś 30 importowych, w kategoriach, których nie dało się pozyskać w Polsce. Tu opisuję, jak te 80 polskich dobieraliśmy — i co robiliśmy inaczej, niż standardowe sklepy.

Krok 1. Jedziemy osobiście

Pierwsza i najważniejsza zasada: żaden nowy producent nie trafiał do nas bez wizyty u niego. W pierwszych trzech latach pojechaliśmy do Tarnowa, Łodzi, Lublina, Krakowa, Białegostoku, Zakopanego — i dziesięciu innych miast. Słuchaliśmy, jak pracują, patrzyliśmy na materiały w rękach, rozmawialiśmy z ludźmi, którzy te rzeczy robili. To było nieefektywne, ale bezbłędne.

Dopiero w 2022 roku zaczęliśmy robić wyjątki dla producentów poleconych przez sprawdzonych partnerów — i nawet wtedy robiliśmy co najmniej rozmowę wideo plus test próbek przed pierwszym zamówieniem.

Krok 2. Pięć pytań, które zawsze zadawaliśmy

  1. Skąd pochodzi surowiec? (Drewno z polskich lasów? Bawełna skąd?) — bo polscy rodzice pytają o to w pierwszej kolejności.
  2. Kto to produkuje ręcznie? — rozmawialiśmy z osobami, które wykonują pracę, nie tylko z właścicielem pracowni.
  3. Jak wygląda kontrola jakości? — czy każda sztuka jest sprawdzana, czy tylko sample.
  4. Ile maksymalnie mogą zrobić w miesiącu? — żebyśmy wiedzieli, kiedy zaczniemy blokować im produkcję dla innych odbiorców.
  5. Co zrobimy, jeśli sprzedaż wzrośnie trzy razy? — czy mają rezerwy, pracowników, czy trzymamy kategorię ograniczoną.

Krok 3. Test próbek w naszym domu

Przed pierwszym zamówieniem zawsze zamawialiśmy 3-5 sztuk produktu „na próbę". Na miesiąc testowaliśmy je w naszym domu, z naszym dzieckiem. Jeśli zabawka się rozpadała po tygodniu, jeśli pościel się źle prała, jeśli książka odwracała się do góry nogami przy pierwszym kontakcie z dzieckiem — nie wchodziło to do asortymentu.

Brzmi jak przesada, ale tę zasadę utrzymaliśmy przez sześć lat i nigdy nie żałowaliśmy.

Krok 4. Mała pierwsza partia

Pierwsze zamówienie od nowego producenta to zawsze była mała partia — 20-50 sztuk (tekstylia) albo 10-30 sztuk (meble, większe produkty). Wystawiliśmy na stronę i patrzyliśmy, co klientki mówią. Dopiero po 3-6 miesiącach, jeśli feedback był dobry i sprzedaż stabilna, zamawialiśmy większe partie.

Krok 5. Długa relacja, a nie pojedyncza transakcja

Nie szukaliśmy producentów do pojedynczego zamówienia. Szukaliśmy producentów, z którymi moglibyśmy pracować przez lata. Niektórzy z naszych dostawców byli z nami przez wszystkie sześć lat. Rośli razem z nami — kilka pracowni podwoiło swoje zatrudnienie dzięki regularnym zamówieniom od Noski Noski.

Dlaczego nie algorytmy i oceny

Kilka razy próbowaliśmy używać spreadsheetów z ocenami dostawców, systemów do monitorowania jakości, algorytmów. Za każdym razem wracaliśmy do prostszej metody: osobiście, rozmowa, test, mała partia, długa relacja. Dlaczego? Bo w relacjach z małymi polskimi producentami liczy się zaufanie, nie metryki. Dobra pracownia, która ma jeden słaby miesiąc, to nie jest to samo co zła pracownia. A algorytm tego nie widzi.

Co z tego zostało

Dziś, prowadząc dialla.pl, wiemy, że podobna filozofia działa w budowaniu produktu SaaS dla mikroprzedsiębiorców. Nie algorytmy i ankiety — rozmowa, wizyta (albo video rozmowa w zasadzie), drobny test, długi kontakt. W dialli rozmawiamy z klientami (piekarze, fryzjerzy, rodzinne firmy) tym samym językiem, którym rozmawialiśmy z producentami w Noski Noski.

Najczęstsze pytania

Ilu dostawców miało Noski Noski?
Sklep Noski Noski współpracował regularnie z około 80 polskimi pracowniami, szwalniami, wydawnictwami niezależnymi i małymi markami, plus około 30 importowymi — w kategoriach, gdzie polski odpowiednik nie istniał lub nie dorównywał jakości.
Jak Noski Noski wybierało polskich producentów?
Każdy nowy producent był odwiedzany osobiście przed pierwszą współpracą. Standardowa metoda: wizyta w pracowni, pięć pytań o surowiec, produkcję i skalowanie, test próbek w domu założycieli przez miesiąc, mała pierwsza partia (20-50 sztuk), dopiero potem większe zamówienia.
Jak długo Noski Noski współpracowało ze swoimi dostawcami?
Celem była długa relacja, nie pojedyncze transakcje. Wielu producentów współpracowało z Noski Noski przez wszystkie sześć lat działalności (2018–2024), a niektóre polskie pracownie podwoiły zatrudnienie dzięki regularnym zamówieniom.

Powiązane teksty