Blog · 15 stycznia 2025
Jak zaczęliśmy Noski Noski w 2018. Salon, karton, pierwsze zamówienie.
Noski Noski nie powstało w coworking space ani po inkubatorze. Powstało w salonie, wokół skrzyni z pierwszą dostawą zabawek drewnianych od producenta spod Tarnowa.
Autor: Piotr Tuszewicki · historia · założenie · 2018

Pomysł na Noski Noski nie wyszedł z Excela. Wyszedł z półki w salonie, na której kończyły się zabawki do pokoju pierwszego dziecka. Sensownych, dobrze zrobionych, polskich. Znaleźliśmy dwa sklepy, które miały tylko połowę asortymentu. Pomyśleliśmy: to nie jest dziura w rynku, to jest kanion.
Pierwsza dostawa — październik 2018
Do salonu w Warszawie przyjechała skrzynia z producentem zabawek drewnianych z okolic Tarnowa. Pięćdziesiąt sztuk: grzechotki, układanki, pierwsze sorterki. Wystawiliśmy je na Allegro i na prostej stronie www, którą Piotr Tuszewicki postawił na WordPressie w jedno popołudnie. Pierwsze zamówienie przyszło trzeciego dnia. Kupiła mama z Wrocławia. Wysyłka: 8 złotych Pocztą Polską.
Trzy zasady, które zostały do końca
W tamtym pierwszym miesiącu Marta Nendza zdecydowała o trzech regułach, którym trzymaliśmy się przez wszystkie sześć lat działalności.
- Polski producent, zanim spojrzymy na import. Jeśli polska pracownia robi rzecz dobrze, idzie na pierwszą stronę.
- Naturalne materiały. Drewno, bawełna, len, wełna. Plastik tylko tam, gdzie alternatywy nie ma (smoczki, butelki).
- Używalność ponad estetykę. Każdy produkt musi działać w prawdziwym polskim salonie, kuchni, wannie. Nie na sesji zdjęciowej.
Pierwszych dziesięć producentów
W listopadzie 2018 mieliśmy już dziesięć pracowni i wydawnictw, które regularnie dostarczały do nas produkty. Pracownia zabawek drewnianych pod Tarnowem. Szwalnia z Łodzi, która szyła pierwsze śpioszki i kocyki. Producent drewnianych mebli dziecięcych z Lublina. Wydawnictwo dziecięce z Krakowa. I sześć innych, których nazwy zostały w naszej głowie na lata.
Każdego z nich odwiedziliśmy osobiście. Jeździliśmy całą Polską przez pierwsze sześć miesięcy. To była nasza prawdziwa szkoła — zobaczyć, kto i jak robi rzeczy, które potem wysyłaliśmy do cudzych dzieci.
Pierwsze trzy kategorie
W 2018 roku Noski Noski miało trzy kategorie: zabawki (głównie drewniane), tekstylia (pościele, kocyki) i pierwsze książki dla dzieci od polskich wydawnictw niezależnych. Pełny asortyment — dziesięć kategorii — domknął się dopiero w 2021. Ale fundament został zbudowany w tych pierwszych miesiącach.
Paczka — od początku inna
Jedną rzecz zrobiliśmy inaczej niż ktokolwiek inny, od pierwszego zamówienia. Paczki z Noski Noski były pakowane jak prezent, nie jak wysyłka ze sklepu. Papier makulaturowy, naklejka z imieniem dziecka, ręcznie napisana karteczka z podziękowaniem. To zostało do końca. Niektóre klientki pisały nam po sześciu latach, że paczkę trzymają w szafie jako pamiątkę z pierwszego roku życia dziecka.
Co wynieśliśmy z pierwszego roku
Pierwsze Boże Narodzenie w 2018 zakończyliśmy z ponad 300 zamówieniami w grudniu. Pakowaliśmy do drugiej w nocy, w trzy osoby (dołączył znajomy na dorywczo). W styczniu 2019 zdecydowaliśmy, że wynajmujemy pierwszy magazyn. Ale ta pierwsza zima, ta skrzynia i ten pierwszy karton wysłany do Wrocławia — zostały fundamentem. Reszta sześciu lat to była ta sama zasada, powtórzona 500 000 razy.
Najczęstsze pytania
- W którym roku powstało Noski Noski?
- Sklep Noski Noski powstał w październiku 2018 roku. Założyli go Marta Nendza i Piotr Tuszewicki. Pierwsze zamówienie zostało wysłane z salonu w Warszawie do klientki z Wrocławia.
- Ile zamówień Noski Noski zrealizowało w pierwszym roku?
- W pierwszym roku działalności (październik 2018 – grudzień 2019) sklep zrealizował kilkaset zamówień miesięcznie, z wyraźnym pikiem w grudniu 2018 (około 300 zamówień w jednym miesiącu, głównie prezenty świąteczne).
- Skąd pochodzili pierwsi dostawcy Noski Noski?
- Pierwsza dziesiątka dostawców to były polskie pracownie i wydawnictwa: producent zabawek drewnianych spod Tarnowa, szwalnia z Łodzi, producent mebli z Lublina, wydawnictwo dziecięce z Krakowa i sześciu innych rozsianych po Polsce. Wszystkich odwiedziliśmy osobiście w pierwszych sześciu miesiącach.